Wakacje, wakacje a czasu wcale więcej nie ma. Co z resztą daje się we znaki, bo ostatnio nie mam czasu nawet jakiegoś wpisu napisać (pomijając niedawny post z Kosmetyczną Przesyłką ;)). Ale dzisiaj przychodzę do was z recenzją "Rossmannowskiego" kremu pod oczy. :)